Miniony poniedziałek w Ostrówkach (gm. Wohyń) mógł zakończyć się tragedią. Tuż po godz. 23:00 doszło tam do zderzenia dwóch volkswagenów – Passata i Transportera. Jak ustalili policjanci, za kierownicą Passata siedział 41-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego, który nie tylko był kompletnie pijany, ale też – jak sam przyznał – popijał alkohol w czasie jazdy.
Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce zdarzenia, zastali mężczyznę… śpiącego za kierownicą rozbitego auta. Badanie alkomatem nie pozostawiło żadnych wątpliwości – w organizmie kierującego było blisko 3 promile alkoholu. Co więcej, okazało się, że mężczyzna w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 41-latek zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w prawidłowo jadącego VW Transportera. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń, jednak rozmiar nieodpowiedzialności kierowcy podkarpackiego Passata zaskoczył nawet policjantów.
– Z takimi tłumaczeniami spotykamy się rzadko. Kierowca przyznał, że pił wódkę w trakcie jazdy. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które mogło doprowadzić do tragedii – przekazuje kom. Piotr Mucha z parczewskiej komendy.
41-latek wkrótce stanie przed sądem. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz obligatoryjne świadczenie na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym – minimum 5 tys. zł. Przy stężeniu powyżej 1,5 promila sąd orzeka również przepadek pojazdu lub równowartości. Mężczyzna odpowie także za spowodowanie kolizji drogowej.
Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek. Alkohol za kierownicą to wciąż jedna z najczęstszych przyczyn najtragiczniejszych wypadków na polskich drogach.
Źródło: radzyn-podlaski.policja.gov.pl / policja radzyńska
















![Zabójstwo dwóch osób w Chełmie! Sprawcy najpierw ich skopali i pobili, potem podpalili! [ZDJĘCIA+FILM]](https://spotted24.com/wp-content/uploads/2025/03/Nowy20projekt20-202025-03-25T073325_287-wgmWuM.jpeg)


